Nasze stowarzyszenie wciąż pilotuje sprawę dotacji dla wejherowskich przedszkoli. Jak wynika z wyliczeń to aż 90% wszystkich placówek pozywa Urząd Miasta Wejherowa.
Mówimy tu o bagatela kilkunastu, bądź też kilkudziesięciu milionach złotych, które mogą obciążyć nasz budżet.
Jesteśmy zszokowani, że przez taki długi okres dotacje mogły być źle naliczane. Argumentacja włodarzy o sposobie naliczania do nas nie trafia. Prawo jest jedno i to równe wobec wszystkich.
Zastanawiające jest również, że miasto nie zamierza przedłużyć umowy najmu jednej placówce, która wystąpiła przeciwko Urzędowi. Warto dodać, że ta placówka cieszy się bardzo dobrą opinią. Oliwy do ognia dolewa fakt ogłoszonego naboru, gdyż o przekształceniu decyduje Rada Miasta, a nie Prezydent. Czy to jest uczciwie? Odpowiedzieć musicie sobie Państwo sami.
