W dniu wczorajszym zakończyły się Mistrzostwa Polski w boksie,  gdzie dwie zawodniczki z Wejherowa stanęły na podium.  

Młodsza Weronika Pawlak zdobyła już trzeci z rzędu tytuł Mistrzyni Polski. Starsza Viktoria Dombrowska Vice Mistrzostwo Polski Seniorek.  Jest to kolejny bardzo duży sukces klubu WKB Gryf Wejherowo zawodniczek i trenera Wojciecha Wasiakowskiego.  Takie sukcesy zasługują na adekwatne wsparcie finansowe lokalnych samorządów.

 

Czy jednak tak jest w Wejherowie? Z wielkim smutkiem musimy stwierdzić, iż nie. Miasto rok rocznie przeznacza środki na kluby i stowarzyszenia sportowe, jednak są one niewystarczające.

 

Zdarza się, że środki z miasta są mniejsze niż koszt czynszu za salę treningową. Klub chcący odnosić sukcesy musi pracować na profesjonalnym poziomie. Pamiętamy, jak nie tak dawno jeden z klubów sportowych z Wejherowa musiał organizować zbiórkę pieniędzy na maty treningowe, które są niezbędne do treningu.  Taka sytuacja jest dla nas niedopuszczalna. Kolejnym problemem, na który zwraca nam uwagę duże grono rodziców to fakt, iż oni sami muszą finansować swoje pociechy by te mogły dojechać na zawody sportowe.

 

W działaniach w zakresie wspierania rozwoju wejherowskiego sportu zauważalny jest, na pierwszy rzut oka, brak systemowych rozwiązań a co za tym idzie brak transparentności w przyznawaniu środków. Stan ten jest uciążliwy i odczuwalny przede wszystkim dla środowisk sportowych.

 

Jesteśmy jednym z nielicznych miast gdzie nie ma jasno określonych zasad finansowania stowarzyszeń.  W naszym mieście nikt nie wspiera utalentowanych zawodników żadnym  stypendium. Brakuje też w naszym mieście wizji rozwoju sportu w wielu powszechnych dyscyplinach. Warto zatem pochylić się nad tymi problemami, tak by trenerzy, działacze i zawodnicy mogli poświęcać się treningom i startom w zawodach zamiast zastanawiać się czy starczy im pieniędzy na podstawowe rzeczy potrzebne do funkcjonowania klubów.